Każdego lata dojrzewają ich tysiące, jednak niewiele osób decyduje się je zerwać. Mirabelki rosnące przy ulicach, w parkach czy na osiedlowych skwerach najczęściej spadają na ziemię i marnują się. Powodem są nie tylko obawy o zanieczyszczenia, ale także wątpliwości, czy zbieranie owoców z miejskich drzew jest w ogóle legalne.