18 kwietnia to wyjątkowy dzień dla Pogoni Szczecin. To właśnie data urodzin "Portowców". Poznaniacy nie przywieźli jednak do Szczecina prezentów, a tylko i wyłącznie dobrą formę. W pierwszej połowie strzelanie rozpoczął Antoni Kozubal, a w drugiej Luis Palma dopełnił formalności. Gospodarze odpowiedzieli w końcówce, ale na wyrównanie zabrało im czasu. 2:1 to był najmniejszy wymiar kary, bo Mikael Ishak zmarnował cztery świetne okazje.