Piotr Zieliński wszedł na boisko dopiero w 76. minucie meczu Interu z Cagliari (3:0), a i tak zapisał się złotymi zgłoskami w historii polskiej piłki. We Włoszech jego 50. gola w Serie A podsumowują wyjątkowo zgodnie. "Arcydzieło" - pisze tamtejsza prasa.