Manchester City przed poniedziałkowym meczem wciąż mógł liczyć na to, by na ostatniej prostej wyprzedzić Arsenal i sięgnąć po mistrzostwo Anglii. Teraz jednak szanse na to drastycznie zmalały. W starciu z Evertonem zaliczył niebywale bolesną wpadkę. Mimo absolutnej dominacji w pierwszej połowie, w drugiej popełnił koszmarne błędy i przegrywał 1:3. Dosłownie w ostatniej chwili uratował remis 3:3.