Sędzia Sądu Najwyższego, który trafił do szpitala po interwencji policji na dworcu w Słupsku, miał mieć we krwi 4,3 promila alkoholu - poinformowało Polskie Radio Koszalin. Sprawie zamierza się przyjrzeć Krajowa Rada Sądownictwa. Sędziemu grozi "szeroki wachlarz kar".