Dawid Kacprzyk wpłacił 500 tys. zł na rachunek Szpitala Południowego, a następnie wystawił faktury korygujące. Placówka wezwała lekarza do złożenia wyjaśnień w tej sprawie. W rozmowie z "Faktem" rzeczniczka szpitala ujawniła, jak lekarz uzasadnił swój ruch. Jest oświadczenie.