Narastają problemy, ale paraliżu totalnego na razie nie ma. Trwa protest jednego ze związków maszynistów, w ramach którego pociągi w całej Polsce mają zwalniać na przejazdach do 20 km/h. Nie wszyscy prowadzący składy zastosowali się do apelu, ale nawet, gdy nie chcą strajkować, mogą zostać przyhamowani przez tych, którzy do inicjatywy dołączyli. W Interii sprawdzamy sytuację na polskich torach.