- Nasze terytorium zostało wykorzystane bez naszej wiedzy - podkreślił prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew, potwierdzając, że w lipcu w Baku przebywali byli wysocy rangą niemieccy urzędnicy i przedstawiciele rządu Rosji. Polityk określił to wydarzenie mianem "tajnego niemiecko-rosyjskiego spotkania". Władze miały dowiedzieć się o tym z gazet.