Rosyjskie władze zapewniają, że lądowa trasa na okupowany Krym znajduje się pod "pełną kontrolą", choć regularnie atakują ją ukraińskie drony. Mimo wcześniejszych ograniczeń i ostrzeżeń autobusy ponownie skierowano przez Melitopol i Donieck, gdy przy Moście Krymskim utworzyły się ogromne kolejki.