Rosja liczy straty po nocnych atakach. Płomienie po eksplozji dronów objęły m.in. rafinerię w Ilskiju, port w Taganrogu oraz budynek urzędu w obwodzie rostowskim. Alarm ogłoszono również w Moskwie. Z powodu zagrożenia lotnisko Domodiedowo wprowadziło kryzysowe zarządzanie lotami.