Dramatyczne sceny rozegrały się w greckich Salonikach, gdzie po eksplozji trzech bomb rannych zostało pięć osób. Poszkodowani to politycy rządzącej partii Nowa Demokracja, m.in. były poseł tego ugrupowania. Opozycja skrytykowała sprawców ataku, wyrażając solidarność z rannymi.