Bezkluczykowy dostęp do auta to spora wygoda - kluczyk zostaje w kieszeni, samochód sam się otwiera, a silnik uruchamia się przyciskiem. Ta praktyczność wyrobiła jednak u wielu kierowców pewien nawyk, który w niesprzyjających okolicznościach może skończyć się tym, że auto po prostu nie ruszy.