Finał przegrany, ale cieszmy się tą paryską bajką, ile możemy. Tenis jest okrutny. To okrucieństwo dopadnie Maję Chwalińską, jak dopadło Igę Świątek, Agnieszkę Radwańską. Receptę łatwo wypisać, trudniej zrealizować: kochaj tenis, a nie tylko sukcesy.