Cztery osoby zginęły, a dziesięć zostało rannych po nocnym ataku ukraińskich dronów na okupowany Krym. Według lokalnych mediów eksplozje było słychać w pobliżu kilku rosyjskich lotnisk wojskowych, w tym w rejonie baz Belbek, Saki i Gwardijśke. Okupant nie sprecyzował, jakie obiekty zostały trafione przez bezzałogowce.