Był "naszym człowiekiem w Hollywood". Jednym z operatorów, którzy wyrobili w Stanach naszym artystom "markę". Pracował z Melem Gibsonem, Jennifer Lopez, Paulem Newmanem. Zmarł nagle, o wiele za wcześnie. Postać operatora Piotra Sobocińskiego w filmie "Magic Hour" przypomina reżyser Marcin Borchardt. Dokument, który zrealizował, jest tym ciekawszy, iż bazuje na nagraniach, które zrealizował sam Sobociński.