Jeśli ktoś by mnie pytał, to najbardziej lubię polską muzykę jeszcze tę nieodkrytą przez szersze grono. A jeszcze bardziej lubię słuchać takiej muzyki w małych klubach, w te kilkadziesiąt osób, które potem będą mogły mówić: "Ach, pamiętam, jak grali w piwnicy", patrząc, jak zespół występuje na największych scenach. Tak właśnie będzie z Chair, zobaczycie.