W czasie, gdy swoje mecze pierwszej rundy turnieju WTA 1000 w Rzymie rozgrywały Magda Linette i Magdalena Fręch, na korcie w stolicy Włoch zameldowała się też Jelena Ostapenko. W każdym z tych trzech spotkań pierwszy set zakończył się wynikiem 6:0 - równolegle do dramatu, jaki przeżywały Polki, kibice byli świadkami całkowitej dominacji Łotyszki, nazywanej "koszmarem" Igi Świątek ze względu na korzystny bilans spotkań z najlepszą polską tenisistką.