Nie lubię liczenia kalorii, ale jest to w moim przypadku zło konieczne. Ostatnie, czego chcę, to skrupulatnie notować spożyte posiłki w notesie, uzbrojona w kalkulator i chyba zbyt dużo wolnego czasu, chętnie korzystam więc z różnego rodzaju pomocy. W ostatnich miesiącach miałam okazję testować płatny plan w jednej z aplikacji dostępnych na rynku. Postanowiłam zatem sprawdzić, jak z liczeniem kalorii radzi sobie… sztuczna inteligencja. Nie jest to tekst reklamowy, a jedynie moje testy dedykowanej aplikacji.