"Dujszebajew mógł się zapewne spodziewać różnych powodów zakończenia swojej pracy w Kielcach, ale chyba nie podejrzewał, że zawleczkę wyjmą ci, których zawsze tak mocno na zewnątrz bronił - jego zawodnicy" - m.in. pisze "Przegląd Sportowy Onet" w kulisach odejścia Talanta Dujszebajewa.