Gdy 15 lat temu mało przebojowy Tim Cook przejmował w Apple stery po charyzmatycznym Stevie Jobsie, wielu spisywało tę spółkę na straty. Ten nudny logistyk okazał się jednak wyjątkowo sprawnym menedżerem, który sprawił, że kapitalizacja technologicznego imperium wzrosła z ok. 350 mld dol. do ponad 4 bln dol. We wrześniu jego miejsce zajmie 50-letni inżynier John Ternus