Z różnych środowisk padają sugestie, by w pewien sposób karać kuracjuszy, którzy w ostatniej chwili rezygnują z zaplanowanego wyjazdu do uzdrowiska. Pacjenci odbijają piłeczkę i grzmią, że w sanatoriach niezbędne są kontrole, ponieważ standard zakwaterowania jest często bardzo niski. W wielu takich miejscach trwa nawet prawdziwa walka o pokój jednoosobowy - wynika z ich relacji.