Chiny zablokowały lot prezydenta Tajwanu do afrykańskiego Eswatini - grzmi Tajpej, ujawniając szczegóły sprawy. Wszystko miało być już gotowe, gdy Pekin zagroził trzem państwom represjami gospodarczymi. Pod ich ciężarem te wycofały zgody na przelot tajwańskiego lidera. Władze wyspy, której Chiny nie uznają, alarmują o bezprecedensowych "represjach". Pekin zaś milczy.