Kreml grzmi o ambicjach "nuklearyzacji i militaryzacji" po rozmowach premiera Donalda Tuska i prezydenta Francji Emmanuela Macrona o rozszerzeniu programu nuklearnego. Dmitrij Pieskow ocenił, że działania takie "nie przyczyniają się do utrzymania stabilności w Europie". Przedstawiciel reżimu zapowiedział, że Rosja musi dowiedzieć się w sprawie więcej.