To był moment. 7-letni Jasiu wysiadł z autobusu szkolnego i przechodził przez pasy. Wtedy wjechał w niego rozpędzony samochód. Chłopca nie udało się uratować. W sprawie tragicznego wypadku w Romanowie (woj. wielkopolskie) zapadł właśnie prawomocny wyrok. "Jasiu nie żyje prawie dwa lata i właśnie sprawiedliwość dosięgła kobietę, która go zabiła" — mówi "Faktowi" krewna dziecka. Wyrok to kara więzienia. Skazana ma 74 lata.