Bartosz Zmarlik rok temu został po raz szósty mistrzem świata, ale on jeden wie, ile zdrowia go to kosztowało. W drugiej części sezonu Brady Kurtz wygrywał wszystko, a jedyne, co mógł zrobić Zmarzlik, to odpierać ataki i modlić się, żeby przewaga nie stopniała do zera. W tym sezonie ma być inaczej. W iPhonie Zmarzlika już jest aplikacja połączona z nowym wynalazkiem w jego motocyklu. Z otoczenia zawodnika słyszymy, że z tym patentem siódme złoto jest przesądzone, a Kurtz może się schować ze swoim laptopem.