Maciej Kot podczas sobotnich zmagań indywidualnych w Engelbergu nie zdołał przebrnąć pierwszej serii konkursowej, kończąc zawody na 34. pozycji po lądowaniu tuż przed punktem konstrukcyjnym Gross-Titlis-Schanze. Czy zakopiańczyk dostrzegł pewne pozytywy, które można wyciągnąć z dzisiejszego niezbyt udanego występu?