Ogromne straty rolników z woj. świętokrzyskiego i mazowieckiego. Nie chodzi o suszę czy niespodziewane przymrozki, ale o przedsiębiorcę. Krzysztof B. otwierał skupy i przyjmował plony. Płatność miała nastąpić w ciągu 21 dni, ale mężczyzna rozpłynął się w powietrzu. Zostawił po sobie długi i ludzkie dramaty. Materiał Interwencji.