Dziś zamiast subotnika – szczypta poezji
Uniesieni radiością i dumą z naszej władzy i jej sukcesów, spontanicznie śpiewamy na melodię „Hera, koka, hasz, LSD”. (Z góry uprzedzając mendzenie malkontentów wyjaśniam, że wszystkie transakcentacje w tekście są zamierzone i stanowią przemyślany efekt artystyczny zastosowany ku tym większej chwale opiewanych)