- Stefan W. miał badania psychiatryczne robione w więzieniu i one nie wskazywały w bezpośredni sposób na to, że jest szaleńcem. One wskazywały na to, że ma szalone pomysły. Między szalonymi pomysłami (...), a człowiekiem, który nie miał zdolności rozpoznawania znaczenia swojego czynu, jest jeszcze bardzo daleko - powiedział w programie Wydarzenia i Opinie Ryszard Kalisz.