Nieco ponad dwa tygodnie temu (w Barbórkę, albo zaraz po niej) w saunie jednego z łódzkich aquaparków przysłuchiwałem się rozmowie kilku beneficjentów rozdawanych w biurach kart sportowych. Rozmowa na poziomie tak żenującym, że nawet nie próbowałem się włączać. Generalnie...