Idzie jak krew z nosa – to powiedzenie idealnie pasuje do gry siatkarzy z Rzeszowa na początku sezonu. Można je również powiązać z niecodzienną sytuacją, do której doszło w pierwszym secie spotkania 9. kolejki PlusLigi, w którym Asseco Resovia zmierzyła się z Indykpolem AZS Olsztyn.