Przez wiele lat Beata P. (46 l.) witała czytelników biblioteki publicznej w Dęblinie (woj. lubelskie) z promiennym uśmiechem. Miła, uprzejma, kompetentna, zawsze chętna do pomocy. Mało kto wiedział, że bibliotekarka miała też drugie oblicze. Podstępnie wyciągała od miłośników książek dane osobowe i ich konto zaciągała pożyczki!