W przeciwieństwie do nudnego półfinału Francuzów z Belgami, a w drugim spotkaniu, którego stawką był finał MŚ, było wszystko! Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie - po pierwszej połowie prowadzili Anglicy, którym prowadzenie dał Kieran Trippier. Chorwaci mimo wielkiego zmęczenia doprowadzili do wyrównania za sprawą Ivana Perisicia, by w dogrywce zadać ostatni cios. Bohaterem Chorwacji został Mario Mandzukić, który w 109. minucie strzelił gola dającego pierwszy finał MŚ w historii kraju!