Mundial 2018: Katastrofa Argentyny, wielki dzień Chorwacji
Lionel Messi znowu nie zachwycił... ale krytykowanie lidera argentyńskiej reprezentacji naprawdę tym razem mija się z celem. To przecież Enzo Perez nie trafił do pustej bramki, a Willy Caballero wyłożył piłkę Ante Rebicowi przy golu, który dał prowadzenie Chorwatom. Później gole dodali też Modric i Rakitic, a "Hrvatska" wygrała aż 3:0.