Prognozy są jasne: z roku na rok Polacy będą coraz bardziej skłonni zamawiać gotowe jedzenie do domów czy miejsc pracy. Z drugiej strony lawinowo wzrasta liczba punktów gastronomicznych, które zaczynają oferować taką możliwość klientom. Nic dziwnego, żaden przedsiębiorca w obliczu zmieniającego się rynku nie chce pozbawić się dodatkowego obrotu. To dobrze, bo ostatecznie najbardziej korzysta na tym właśnie konsument.