Tadeusz Rydzyk ma w Polsce sporą rzeszę sympatyków, ale chyba jeszcze więcej jest jego wyraźnych przeciwników. Swojej sytuacji najpopularniejszy klecha w Polsce nie poprawia niefortunnymi wypowiedziami, którymi zdarza mu się dzielić na antenie Radia Maryja czy Telewizji Trwam. Teraz do zbioru tych, które będzie mu się wypominać miesiącami, dorzucił historię o bezdomnym przekazującym mu dwa samochody. Największy niesmak pozostawiła jednak jej puenta, której Rydzyk ewidentnie zbyt dobrze nie przemyślał.