Jako dwunastolatka pani Jadwiga była świadkiem rewolucji październikowej. Przeżyła II wojnę światową i dwukrotne aresztowanie jej brata przez Niemców. Jadwiga Szubartowicz zmarła w czwartek. W październiku skończyłaby 112 lat. - Trzeba stale się dokształcać i doskonalić. Z pomocą Boga, szukać piękna, dobra i prawdy, a zło niszczyć i łamać. Taką zawsze była moja recepta - mówiła.