Przez minione dwa lata przekonywano nas, że turniej Euro 2017 jest po to, aby zrobić dobry wynik, ugrać coś na własnym terenie, nawiązać do najlepszych czasów piłki młodzieżowej, z czasów Wiktora Stasiuka, Andrzeja Zamilskiego, Michała Globisza czy Janusza Wójcika.