Wciąż trwa śledztwo po tragicznej śmierci posła Łukasza Litewki. 57-letni kierowca opuścił już areszt. Podejrzany jest pod ochroną policji. Wiadomo już, kto wpłacił za niego kaucję w wysokości 40 tys. zł. — Prokuratura wciąż czeka na termin posiedzenia w sprawie zażalenia dotyczącego bezwzględnego aresztu — mówi dla "Faktu" prok. Bartosz Kilian.