Marcin Przydacz ocenił, że mechanizm warunkowości w programie SAFE spowoduje, że jeżeli koalicji 13 grudnia przegra wybory, sama będzie zabiegać o to, by wstrzymać pieniądze dla Polski, tak jak to było z KPO. "Może się okazać, że znowu wy będziecie jeździć do Brukseli i błagać wręcz na kolanach Brukselę, żeby blokowała te środki, bo wam to ze względów politycznych będzie potrzebne" - powiedział na antenie Polsat News.