W pierwszym środowym meczu Ekstraklasy padły cztery gole, a kolejne cztery były nieuznane przez system VAR. Takich liczb nie było w spotkaniu rozgrywanym na Łazienkowskiej między Legią Warszawa a Jagiellonią Białystok. Choć dwa razy z gola cieszył się zespół Adriana Siemieńca, to w obu przypadkach sędzia wskazał na spalonego. Ostatecznie hit Ekstraklasy zakończył się bezbramkowym remisem.