To, co zaczynało się niewinnie, może skończyć się dramatycznie. Prawdę powiedziawszy, cała sprawa uboju rytualnego zdaje się najlepszym przykładem, jak polscy politycy – niestety tym razem niemal wszyscy – sprokurowali Polsce niepotrzebną, wizerunkowo kosztowną awanturę. Zaczęło się od źle przygotowanego, niechlujnego projektu rządowego. Towarzyszyły temu publicznie pokazywany brak determinacji premiera, dystansowanie się od własnych pomysłów, wreszcie zapomnienie o konsultacjach z mniejszościami religijnymi. Następnie były głosowanie, wskutek którego zakazano przeprowadzania w Polsce uboju rytualnego, i zaskakujący komentarz Jarosława Kaczyńskiego, który uznał, że wygrali ludzie przyzwoici. Wniosek?...