W dyskusjach na temat kary śmierci jej przeciwnicy wskazują zwykle na dwa powody, dla których nie należy jej współcześnie stosować. Po pierwsze – mówią – łatwo o pomyłkę. Nigdy nie można mieć całkowitej pewności, czy nie doszło do błędnego wskazania sprawcy. Lepiej zatem – dowodzą – w ogóle zrezygnować z wymierzania kary głównej, niż dopuścić do sytuacji, w której skazany i stracony zostanie ktoś, kto na nią nie zasłużył. Po drugie – i to jest argument nie mniej ważki – istnieją dziś skuteczne i sprawdzone sposoby trwałego odizolowania przestępcy. Może dawniej, przed wiekami, kiedy jeszcze system penitencjarny nie był dość rozwinięty, kara śmierci miała sens. Obecnie wszelako,...