Wydawało mi się, że „Gazeta Wyborcza” nie jest mnie już w stanie niczym zadziwić. Niedawny komentarz redakcyjny pióra Wojciecha Czuchnowskiego wprawił mnie jednak w osłupienie. Jest to prawdziwe kuriozum. Otóż Czuchnowski sprzeciwił się dekomunizacji nazw polskich ulic i placów, używając następujących argumentów: „Ofiarą politycznej czystki mają paść też ulice Armii Ludowej, Gwardii Ludowej oraz Związku Walki Młodych. Wszystko dlatego, że były to organizacje lewicowe, więc mimo że brały udział w walce z Niemcami, mają zostać wykreślone. Dzisiaj próba usunięcia resztek lewicowej pamięci świadczy tylko o politycznym zaślepieniu”. Jeżeli rzeczywiście fakt walki z Niemcami miałby uprawniać...