Tak jak większość Polaków obcuję z wieloma systemami informatycznymi. Za ich pośrednictwem od lat komunikuję się z prywatnymi bankami, prywatnymi firmami medycznymi, prywatnymi firmami ubezpieczeniowymi, sprawdzam stan mojego konta w prywatnym funduszu emerytalnym, rezerwuję bilety, zamawiam do domu najprzeróżniejsze towary i usługi, wymieniam się informacjami i opiniami z mnóstwem bliskich oraz znajomych. Owszem, czasami coś nie działa, coś się zawiesza, zacina, ale – choć z każdego z tych systemów korzystają setki tysięcy, a nierzadko miliony użytkowników – regułą jest, że wszystko idzie jak po maśle. I to wszystko, co jest dziś – i to od lat – takie...