To miały być kolonie przeznaczone przede wszystkim dla dzieci niepełnosprawnych, z różnymi dysfunkcjami. Organizator obiecywał terapię i profesjonalną opiekę, ale skończyło się na pustych deklaracjach. O tym, co tak naprawdę działo się w ośrodku Knieja w Rajgrodzie na Podlasiu zaalarmowali reporterów programu „Alarm!” rodzice i wychowawcy. – Macał moje dziecko, bo tak to wyglądało. Wykrzyczałam do pana Piotra, że nie ma prawa dotykać mojego dziecka – opowiada jedna z matek. Sprawą zajęła się już prokuratura.