Ta historia mogła skończyć się tragicznie, gdyby nie bezpański pies, który zainteresował się jednym z worków na śmieci. Przeniósł je w pysku do bardziej zaludnionego miejsca, a z wnętrza zaczął dobiegać dziecięcy płacz. Usłyszał go przechodzień, który z przerażeniem odkrył, że w worku znajduje się maleńka dziewczynka.