Rozbił bolid i się rozpadało. Kolejny dramat Pereza
Zła passa Sergio Pereza w tegorocznych zmaganiach najszybszych kierowców świata trwa w najlepsze. Meksykanin zaledwie trzy minuty po wyjeździe na tor zaliczył uślizg, uderzył w bandę i dość mocno zniszczył swój samochód. 33-latek popsuł przy okazji humory kibicom, ponieważ później nad torem rozpętała się ulewa i pozostali kierowcy pokonali zaledwie parę okrążeń w samej końcówce sesji.