Słowa znanej piosenki o czerwonym autobusie (w domyśle czystym), mknącym ulicami miasta, nie znajduje potwierdzenia w Oświęcimiu. Tutaj autobusy miejskie jeżdżą brudne nie tylko w złą pogodę, kiedy na drodze jest błoto, woda, czy śnieg. Mieszkańcy sugerują, że miejski przewoźnik oszczędza na myciu swojego taboru w czystości. - Nic podobnego – ripostuje Bożena Fraś, prezes oświęcimskiego MZK.