- Memoriał Huberta Jerzego Wagnera nas nie uspokoił, bo już byliśmy spokojni. Wiemy, że ta forma będzie rosła. Jej prawdziwy obraz zobaczymy dopiero podczas mistrzostw świata - podkreśla Jakub Kochanowski. Polski siatkarz cały mecz z Serbami obejrzał z kwadratu dla rezerwowych, ale nie przeszkodziło mu to zgarnąć nagrodę dla MVP turnieju. W trakcie spotkania z ekipą z Bałkanów zaś wyróżniał się naigrywaniem się z kolegów będących na boisku, choć zapewnia, że kto inny w reprezentacji wiedzie w tym prym.